ŚWIADOMY PRZYWÓDCA – warsztat dla „psiarzy”

➡️ O zajęciach poczytasz tutaj.

➡️ Zgłosić się możesz tutaj.

➡️ Dodatkowe pytania możesz zadać

✅ dzwoniąc do nas: 726 703 433, 691 477 428

✅pisząc do nas: kontakt@akademiatit.pl

✅ pisząc do nas: tutaj.

CEL: WYMARZONA PRACA

W nieprzebranych przestworzach internetowych czeluści znaleźć możesz tysiące rad, jak dostać wymarzoną pracę. I takich na portalach rozrywkowych i takich na blogach profesjonalistów. Świetnie, jeśli czytasz je (zwłaszcza te od profesjonalistów), stosujesz się do ich rad, analizujesz, rozwijasz. Trzeba jednak pamiętać, że większość z nich ma wspólny mianownik. Ty musisz mieć już pomysł na to  jaka jest Twoja WYMARZONA PRACA. A co jeśli nie masz? Albo jeśli sądzisz, że masz, ale od dawna nie udaje Ci się jej zdobyć?

Richard N.Bolles w  jednej z najpopularniejszych na świecie książek o tym, jak znaleźć pracę, określa to jednym celnym zdaniem:

„Większość poszukujących, którym nie udało się znaleźć wymarzonej pracy, poniosło klęskę nie dlatego, że mało wiedzieli o rynku pracy, ale dlatego, że za mało wiedzieli o sobie.”

Pytana jako dziecko, kim będę w przyszłości odpowiadałam z marszu: kapitanem statku. Dlaczego chciałam być kapitanem statku? Słabo pływam, nie lubię, jak mnie kołysze, czuję się dobrze mając twardy grunt pod nogami, więc skąd ten statek? Mam już dobre dwadzieścia kilka lat doświadczenia zawodowego***, w zasadzie na statku nigdy nie byłam i wcale mnie nie ciągnie. Na promie (z musu) – tak, ze dwa razy na żaglówce i tyle. ALE! Mam bardzo silnie rozwiniętą odpowiedzialność za ludzi, za moich pracowników.

Kuba Urba Photo

Kuba Urba Photo

Mam swój własny sposób na to, aby ludzie chcieli dla mnie pracować. Lubię ludzi, lubię ich słuchać, lubię z nimi być, lubię z nimi pracować, lubię z nimi… płynąć na przód. Czy zatem moje marzenie z dzieciństwa się spełniło? Tak. Miałam różne statki i takie, na których byłam kapitanem, bosmanem, i pamiętam też te, na których byłam majtkiem – i fajnie było! Teraz wiem, jak pracuje majtek, bosman i kapitan. Teraz jestem kapitanem na statku Akademia Rozwoju Tu i Teraz i to jest już mój „Freedom Ship”. Mam też kilka mniejszych zacumowanych statków z mojej floty.

Jak to się stało, że znalazłam się w tym miejscu? Konie towarzyszyły mi od przysłowiowego „zawsze”. Traktowałam je jednak jak część prywatnego życia, nie zawodowego. Zawodowo zajmowałam się biznesem, informatyką – tak zarabiałam pieniądze, które z niezwykłą lekkością wydawałam na …konie. Przez ostatnich dwadzieścia kilka lat popełniłam kilkanaście biznes planów dotyczących przeróżnych firm związanych z końmi. Wszystkie one lądowały w szufladzie, bo miały wspólny mianownik: nie spinały się finansowo. Toteż dalej rozwijałam się w spółkach IT zarabiając na … konie 🙂 . Przez ten czas w mojej pracy zawodowej w wielkich korporacjach jak i małych rodzimych firmach, widziałam niezwykle dużo analogii do zachowań, które spotyka się w stadach koni. Ponieważ były i momenty, kiedy mocno zaangażowałam się w sport jeździecki, to zapewne każdy sportowiec przyzna, że nic tak samodyscypliny nie uczy, jak sport. Jeśli do tego dodać odpowiedzialność za drugą istotę, świadomość nieprzewidywalności samopoczucia części pary, to nauka pokory – jak znalazł.

Kilka lat temu trafiłam na Dinę Zawadzką i Open By Horses i okazało się, że to właśnie jest odpowiedź na moje potrzeby. Stworzyłam Akademię – miejsce, gdzie łączę to co kocham, co znam, co umiem. I tym się chcę dzielić. Konie są niesamowitymi zwierzętami! Z kilkunastu metrów zauważą napięcie w Twoim ciele. Nie oszukasz ich. Moja niespełna dwuletnia córeczka potrafi prowadzić (na różowym uwiązie) siedmiuset kilogramową Irlandię. I ona za nią z ogromną uważnością idzie. Idzie bo wie, że to dziecko prawdziwie chce, aby szła. Dziecko nie przyjmuje do wiadomości, że plan mógłby być inny. Większość rodziców wie, jak reaguje dwulatek na odmowę 😉 . I tej samej Irlandii zupełnie dorośli mężczyźni czasem nie są w stanie uprosić/zmusić/przekonać, aby się ruszyła choć o krok. Dlaczego? Tutaj kłaniają się przekonania. Oni zwyczajnie nie wierzą w to, że ten koń za nimi pójdzie. Jakie mechanizmy nimi kierują? Skąd bierze się pozorne przekonanie, że koń pójdzie, a on nie idzie… A przecież idzie za dwulatką… Czy przypadkiem w życiu zawodowym/prywatnym nie masz podobnie? Chodzisz na rozmowy kwalifikacyjne, idzie Ci dobrze (według Ciebie), a wybierają kogoś innego?

„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”  Wisława Szymborska

„Końcetracja na Celu” to warsztat, który stworzyłam po to, aby pomagać ludziom osiągać ich cele. Aby szukać w sobie zasobów do realizacji tylko swojego planu życiowego. Teoretycznie praca stanowi 1/3 naszej doby, ale spójrzmy na to uczciwie – najczęściej znacznie więcej. Warsztat 17 lutego będzie dedykowanym definiowaniu swoich kompetencji i potrzeb zawodowych, żebyś pracować mógł z RADOŚCIĄ!  Dla jednych te 6 godzin będzie w zupełności wystarczające, dla innych będzie początkiem. Ważne, żebyś ruszył z miejsca w tempie dla Ciebie odpowiednim.

Pamiętasz jeszcze co odpowiadałeś w dzieciństwie na pytanie: kim będziesz w przyszłości? Może warto do tego wrócić 🙂 .

MonikaH

O metodzie poczytasz więcej tutaj. O warsztacie Końcentracja na Celu poczytasz więcej tutaj. Zgłosić możesz się tutaj.

***niezwykle ceniona przeze mnie nieodżałowanej pamięci Maria Czubaszek mawiała, że „Każda kobieta powinna w pewnym wieku ustalić ile ma lat i już się tego trzymać”. Ja ustaliłam (kilka lat temu), że ma 35. Bardzo proszę zatem nie szukać logicznego wytłumaczenia działań matematycznych, z których suma lat moich doświadczeń nie będzie zgadzała się z tą liczbą. Uznajmy proszę, że to zupełnie nowa materia. Dziękuję 😉 .